Grzegorz Nowik

Inne

Spotkanie z Grzegorzem Nowikiem prezentacja książki "Zanim złamano Enigmę"

22 listopada 2005 r. (wtorek), godz. 18.00

Hadtörténeti Múzeum, Budapest

"Sukcesy polskich kryptologów, czyli jak Józef Piłsudski czytał korespondencję Béli Kuna z Leninem”

Spotkanie z historykiem Grzegorzem Nowikiem
Muzeum Historii Wojskowości
Budapeszt

22 listopada 2005, godzina 17.00
/z tłumaczeniem na język węgierski/

Dr Nowik w oparciu o nowo odkryte dokumenty archiwalne odtworzył pracę polskich kryptologów z Biura Szyfrów, którzy złamali szyfry stosowane przez wojska bolszewickie przed i w czasie kampanii 1920 roku. Systematyczne łamanie kluczy szyfrowych nieprzyjaciela umożliwiło odczytanie kilku tysięcy bolszewickich szyfrogramów i miało wielki wpływ na zwycięstwo odniesione w tej wojnie.

Jak się okazuje, Polska zwyciężyła w wojnie, bo polscy kryptolodzy złamali najtajniejsze szyfry Armii Czerwonej. Dzięki temu podczas wojny polsko-bolszewickiej 1920 roku Józef Piłsudski wiedział o każdym posunięciu wroga, pod koniec wojny polscy kryptolodzy odczytywali zaszyfrowane depesze szybciej niż sami Rosjanie.
Bohaterami tego przedsięwzięcia – w 20 lat wyprzedzającego rozszyfrowanie przez Polaków słynnej Enigmy - byli wywodzący się z armii austro-węgierskiej oficerowie, organizatorzy polskiego radiowywiadu: mjr Karol Bołdeskuł, kpt. Józef Stanslicki, por. Franciszek Cehak, kpt. Franiszek Pokorny.

Podczas I wojny światowej Franciszek Pokorny był oficerem szyfrowym armii austro-węgierskiej. Mjr Karol Bołdeskuł był szefem radiowywiadu państw centralnych na całym froncie wschodnim.

Utworzony w 1919 roku polski radiowywiad bardzo szybko przyczynił do sukcesu polskiej armii. Podczas wojny polsko-bolszewickiej 1920 roku Józef Piłsudski wiedział o każdym posunięciu wroga. Polska zwyciężyła w wojnie, bo polscy kryptolodzy złamali najtajniejsze szyfry Armii Czerwonej. Pod koniec wojny polscy kryptolodzy odczytywali zaszyfrowane depesze szybciej niż sami Rosjanie. Złamanie szyfrów bolszewickich w 1920 r. ułatwiło m.in. zatrzymanie Armii Czerwonej pod Lwowem, a wiemy wszak, że w szeregach wojsk Frontu Południowo-Zachodniego, były oddziały komunistów węgierskich (z rodzonym bratem Beli Kuna), których zadaniem było po przekroczeniu Karpat - wzniecenie rewolucji na Węgrzech.

Franciszek Cehak był oficerem Biura Szyfrów, który tłumaczył z języka węgierskiego korespondencję (a prawdopodobnie również łamał szyfry) Beli Kuna z bolszewicką Rosją w 1919 roku. Po rozgromieniu rewolucji na Węgrzech, pracował w polskim attachacie w Budapeszcie, gdzie dalej zajmował się sprawami wywiadu i radiowywiadu. Znał doskonale węgierski z racji służby w węgierskich jednostkach podczas I wojny światowej.

Franciszek Pokorny był dawnym oficerem szyfrowy armii austro-węgierskiej, łamał bolszewickie szyfry w 1920 r., a w końcu lat dwudziestych był szefem polskiego Biura Szyfrów. To własnie za jego kadencji rozpoczęto prace nad ENIGM¡, on m.in. organizował na Uniwersytecie Poznańskim kurs kryptograficznych dla wyrózniających się studentów - tych, ktorzy niebawem złamali ENIGMĘ.

Franciszek Pokorny był kuzynem Hermanna Pokornego. Hermann Pokorny -do 1918 r. jeden z najwybitniejszych kryptoanalityków sekcji rosyjskiej austro-węgierskiego radiowywiadu. W 1918 r. wybrał opcję węgierską, organizując m.in. radiowywiad węgierski i biuro szyfrów w Budapeczcie. W 1920 r. jako major był szefem radiowywiadu gen. Wrangla na Krymie, ale zdążył sie ewakuować i wrócić na Węgry. Był współtwórcą wywiadu Armii Węgierskiej w latach 1919-1945, dosłużył się stopnia generała broni. Po 1945 r. krótko służył w armii węgierskiej, w 1949 roku przeszedł na emeryturę. Zmarł w 1960 roku w Budapeszcie. Interesujące jest - czy kontakty między kuzynami - Franciszkiem i Hermanem miały tylko rodzinny charakter? Czy przekładały się na delikatną materię kontaktów między polskim i węgierskim wywiadem wojskowym?

/przed wykładem o godzinie 16.00 grupowe zwiedzanie wystawy "WARSZAWA 1944 - zdjęcia z powstania warszawskiego" w Muzeum Historii Wojskowości, sale na parterze/.